Okołoksiążkowe
Aż sam jestem zaskoczony swoją aktywnością czytelniczą w ciągu ostatniego półrocza. Trudno stwierdzić czy takie parcie na książki było jedynie podświadome, oberwałem spadającą deską i mi się tak zafiksowało czy też jawnie chciałem nie dać się najnowszym statystykom czytelnictwa. Jedno jest jednak pewne: mocno przegiąłem.
Jak się okazuje, jak w jedzeniu i piciu, tak i w czytaniu przede wszystkim konieczny jest umiar. Wiem już, że ostatnio byłem bardziej uparty niż rozsądny, przez co o umiarze ciężko cokolwiek powiedzieć. Mój błąd - przyznaje się - ale mimo tego musiałem za nie zapłacić. Odbyło się to w kilku formach, niekoniecznie finansowych, jednak nie mniej dotkliwych.

Komentarze: 10 Kategoria: